Kredyt – bez zdolności kredytowej

Sporo osób zarówno mających pracę jak i tych nie posiadających pracy potrzebuje gotówki na funkcjonowanie w społeczeństwie. Niekiedy przytrafia się, że zatrudniony ma pracę aczkolwiek pracodawca nie zawiera z nim urzędowej umowy okradając tym sposobem Państwo. Okoliczność ta jest niezyskowna nie tylko dla pracodawcy, jaki zaryzykuje ogromnymi konsekwencjami finansowymi ale też dla zatrudnionego, jakiemu żaden bank nie zaproponuje oferty finansowej.

Kredyt bez zdolności kredytowej jest jednak dopuszczalny. Regularniej określany mianem pożyczką ponieważ dostarczają go instytucje nie związane z aktywnością banków. Instytucje te tytułowane parabankami zajmują się udzielaniem kredytów na „kolosalny procent”. Oznacza to bowiem zainkasowaniem sporych spłat i prowizji z tytułu {marży|obsługi] finansowej. Państwo zabezpiecza działanie takich spółek nakładając na nie próg procentu w wielkości 4 stawek lombardowych NBP. Ograniczenie to jest jednak obchodzone przez instytucje parabankowe, jakie wdrażają do umowy niezależnie od oprocentowania inne opłaty i prowizje z urzędu użyczenia kredytu.

kobieta zastanawia się

Warto wszystko przemyśleć.


Sprawa ta doprowadziła do wprowadzenia przez kraj dodatkowych przepisów, które każą ukazywać tzw. RRSO (Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania). Stopień RRSO zapowiada kredytobiorców o realnym oprocentowaniu, jakie nabywca opłaca w związku z pożyczką. Oprocentowanie to nie jest ograniczone prawnie przez co niektóre agencje posiadają RRSO na pułapie nawet kilkunastu (!) tysięcy procent w ciągu roku co oznacza, że pożyczka zaciągnięta na sumę 1000zł wywoła obligacje oddania firmie sumy nawet kilkunastu tysięcy zł.